„2046”, reż. Wong Kar-Wai, 132 min, 2004, Włochy
Fragmentaryczne, rozproszone na kilka opowieści post-scriptum do „Spragnionych miłości” wymyka się z formuły typowych sequeli melodramatów. Retro glamour spotyka się tu ze strzelistymi, cyberpunkowymi sceneriami, cyborgi noszą perłowe kolczyki, a eklektyczna wizja reżysera splata ze sobą najbardziej charakterystyczne wątki jego dotychczasowych filmów – od zmysłowego napięcia po gorączkowe rozedrganie.
Tytułowa data to również numer pokoju, w którym Su Li-zhen mieszkała w czasie, gdy poznała Chow Mo-wana. Pisarz powraca do miejsca, które wiąże go z dawną niespełnioną miłością; w licznych romansach z innymi kobietami szuka inspiracji dla futurystycznej powieści. Czy da się wypełnić pustkę, jaką zostawiły po sobie wspomnienia? Czy skok w przyszłość, w utopię pozwalającą odzyskać utraconych kochanków, to fantazja przynosząca ukojenie, czy jeszcze większy ból?
opis dystrybutora