Prelekcję przed filmem wygłosi Kamil Kalbarczyk (FINA).
„Zjadacz dyń”, reż. Jack Clayton, Wielka Brytania 1964, 118 min
Jo ma ośmioro dzieci, piękny dom i męża, który odnosi sukcesy jako scenarzysta. Za fasadą dostatniego życia kryje się jednak narastający kryzys tożsamości – bohaterce coraz trudniej odnaleźć się w rolach żony, matki, a wreszcie samej siebie. „Zjadacz dyń” według powieści Penelope Mortimer z 1962 roku opowiada o seksualności, macierzyństwie, prawach reprodukcyjnych, patriarchalnych ograniczeniach i utracie kontroli nad własnym życiem. Jack Clayton przedstawia tę duszną i przejmującą historię za pomocą epizodycznej narracji, powracających wspomnień i obrazów, które oddają emocjonalne rozchwianie Jo. „To olśniewający film o wyrafinowanej formie – fragmentaryczny, a zarazem płynny” – pisała krytyczka Pauline Kael tuż po premierze „Zjadacza dyń”. Zamiast społecznego realizmu kojarzonego z brytyjskim kinem początku lat 60. mamy tu dzieło bliższe filmowemu modernizmowi spod znaku Michelangela Antonioniego.
Choć Anne Bancroft zapisała się w popkulturze przede wszystkim jako uwodzicielska pani Robinson z „Absolwenta” (1967), to właśnie w „Zjadaczu dyń”, trzy lata wcześniej, zagrała najbardziej złożoną rolę w swojej karierze. Jo jest zarazem swoistym rewersem kultowej pani Robinson – kobietą równie uwikłaną w niespełnione pragnienia, lecz pozbawioną erotycznej pewności siebie i ironicznego dystansu. Bancroft z niezwykłą subtelnością, a zarazem przejmującą autentycznością oddaje psychikę pozornie spełnionej, uprzywilejowanej żony, która desperacko próbując zapełnić życiową pustkę, rozpada się na naszych oczach. Kreacja ta przyniosła aktorce nagrodę na festiwalu w Cannes, Złoty Glob, nagrodę BAFTA oraz nominację do Oscara.